Kontrole w trosce o jakość wód powierzchniowych w Polsce

Woda jest zasobem niezbędnym do funkcjonowania ekosystemu, społeczeństwa, gospodarki, jest także źródłem niepokojów społecznych i gospodarczych (często są one efektem zarówno suszy, jak i powodzi). Choć woda ma tak kluczowe znaczenie, to nie szanujemy jej zasobów ani w codziennym użytkowaniu w obrębie gospodarstwa domowego, ani w życiu gospodarczym, ani na poziomie strategicznym i politycznym. Taka diagnoza stanu zasobów wodnych oraz rekomendacje polityki w tym zakresie dla Polski sformułowane zostały w raporcie „Zasoby wodne w Polsce – ochrona i wykorzystanie” [1], przygotowanym na zlecenie Fundacji Przyjazny Kraj. Raport analizuje wpływ sektorów, które w największym stopniu oddziałują na wody powierzchniowe w Polsce: gospodarkę komunalną, turystykę, przemysł, rolnictwo, transport wodny. W swoich konkluzjach stwierdza, że problemy w obszarze gospodarki wodnej w większym stopniu odnoszą się do jakości niż do ilości wody.

Problemy z jakością wód powierzchniowych

Według danych Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska (GIOŚ) tylko 10 proc. rzek w Polsce ma stan/potencjał ekologiczny bardzo dobry lub dobry, 60 proc. umiarkowany, a 30 proc. słaby lub zły. W kwestii czystości rzek nie wypadamy najlepiej także na tle Europy. Raport Europejskiej Agencji Środowiska podaje, że niemal 40 proc. wód powierzchniowych w UE ma dobry lub bardzo dobry stan. Na jakość wód w Polsce wpływa ich skażenie biogenami rolniczymi, ściekami przemysłowymi i bytowymi. Dużym problemem jest również zanieczyszczenie rzek i zbiorników wodnych różnego typu odpadami.

Głównym zagrożeniem dla polskich wód powierzchniowych jest eutrofizacja [2]. Zjawisko to szczególnie silnie występuje w wodach stojących – Morzu Bałtyckim i jeziorach. Wyniki badań wskazują na szybko postępującą antropogeniczną eutrofizację Wielkich Jezior Mazurskich. Problemy te potęgują zmiany klimatyczne prowadzące do wzrostu temperatury wody. Nie bez znaczenia jest również oddziaływanie górnictwa, w szczególności odkrywkowych kopalni węgla brunatnego w Bełchatowie, Koninie i Turowie, które utworzyły gigantyczne leje depresyjne, które obniżyły lustro wody gruntowej. Jest to zjawisko implikujące ogromne straty środowiskowe poprzez powodowanie lokalnych niedoborów wody i wysychanie jezior. Spektakularnym przykładem takiego problemu jest konflikt pomiędzy Polską a Czechami spowodowany oddziaływaniem kopalni i elektrowni Turów. Rekultywacja terenów kopalń węgla brunatnego jest procesem zarówno kosztownym, jak i długotrwałym.

Główne rekomendacje płynące z raportu „Zasoby wodne w Polsce – ochrona i wykorzystanie” to:

  • Ustalenie jako celu nadrzędnego gospodarki wodnej w postaci zachowania i poprawy jakości wody.
  • Egzekwowanie prawa wobec wszystkich sektorów i wszystkich oddziaływań, w tym również rolnictwa, które przez ostatnie trzydzieści lat w zakresie gospodarki wodnej korzystało z taryfy ulgowej.
  • Promowanie renaturyzacji jako najlepszej formy trwałej w czasie poprawy jakości wód powierzchniowych w Polsce. Renaturyzacja jest prosta i tania we wdrożeniu, ponieważ w dużej mierze jest realizowana poprzez zaniechanie dotychczas prowadzonych działań (np. konserwacji rowów melioracyjnych). Renautyzacja przynosi szereg korzyści takich jak:
    • wiązanie węgla w glebie i biomasie (ochrona klimatu),
    • zatrzymanie spływu azotanów i fosforanów (samooczyszczanie wód i zapobieganie eutrofizacji),
    • spowolnienie odpływu, zwiększenie retencji (ochrona przeciwpowodziowa),
    • zwiększenie zawartości wody w ekosystemie (zmniejszenie ryzyka wystąpienia suszy i pożarów),
    • zwiększenie bioróżnorodności (intensyfikacja naturalnych procesów biologicznych zmniejszających presję zanieczyszczeń na środowisko).
  • Ograniczenie zrzutu biogenów z działalności rolniczej. Najpilniejszym zadaniem jest wyposażenie gospodarstw rolnych w zbiorniki o odpowiedniej pojemności, umożliwiające przechowywanie nawozów naturalnych (gnojówki, gnojowicy) w okresie minimum 6 miesięcy, tak aby ich aplikowanie na użytkach rolnych mogło być zgodne z dobrymi praktykami rolniczymi (czyli wtedy, kiedy rośliny mogą pobrać składniki nawozowe z gleby).
  • Zmniejszenie presji turystyki na wody powierzchniowe. W niektórych regionach, np. w Krainie Wielkich Jezior Mazurskich i wybrzeża Morza Bałtyckiego, sezonowa presja na środowisko wodne jest bardzo duża. Brak odpowiedniej infrastruktury, regulacji, wiedzy przyczynia się do narastania tego problemu. Potrzebne jest utrzymanie równowagi pomiędzy aktywnością turystyczną, także w ujęciu sezonowym, a dobrostanem wód. Na przykład żeglarze nie powinni opróżniać zbiorników na nieczystości sanitarne wprost do wody w jeziorze.
  • Nasilenie monitoringu jakości wód. Podobnie jak w przypadku walki ze smogiem, systematyczny i rozszerzony monitoring stanu wód może być silnym bodźcem do zmiany świadomości społecznej oraz do podjęcia aktywnych działań ochronnych. Na razie tylko dwa jeziora mazurskie są objęte tego typu działaniami.
  • Zwrócenie uwagi na działalność wydobywczą (w szczególności odkrywkową) wpływającą na stosunki wodne. W przypadku analiz środowiskowych należy właściwie badać, opisywać i wyceniać efekty zewnętrzne powodowane przez nowe obiekty górnicze. Górnictwo powinno być w pełni odpowiedzialne za szkody środowiskowe.
  • Zatrzymanie inwestycji w sztuczne zbiorniki i regulację rzek. Budowa betonowej, ciężkiej infrastruktury hydrotechnicznej jest procesem odwrotnym do renaturyzacji. Większość nowych wielkoskalowych obiektów hydrotechnicznych tworzy więcej problemów niż je rozwiązuje.
  • Dokończenie reformy sposobu zarządzania gospodarką wodną zapoczątkowanej przez utworzenie Wód Polskich. Przedstawiciele interesariuszy, wzorem podobnych agencji we Francji i Niemczech, powinni partycypować w opracowywaniu planów strategicznych i inwestycyjnych, wpływających na sposób wykorzystania i ochrony zasobów wodnych.
Wody Polskie na straży czystych rzek

Do statutowych zadań Wód Polskich, obok przeciwdziałania powodzi i suszy, należy również troska o dobry stan wód. Z uwagi na to, że w ostatnich latach, w skali kraju wiele razy zgłaszane były przypadki zanieczyszczenia wód, Wody Polskie rozpoczęły weryfikację formalno-prawną dotyczącą czynnych i nieczynnych urządzeń wodnych służących do odprowadzania do rzek ścieków lub wód opadowych i roztopowych. Dotychczas zespoły Wód Polskich sprawdziły w sumie 90 tys. kilometrów rzek i mniejszych cieków oraz zweryfikowały 20 301 różnego typu wylotów, które uchodzą do polskich rzek, co może bezpośrednio przekładać się na ilość zanieczyszczeń, jakie dostają się do wód. W stosunku do ponad 1/3 z nich, z uwagi na m.in. brak stosownych pozwoleń wodnoprawnych, niezbędne jest podjęcie działań administracyjnych, w przypadku prawie 700 nieznany jest właściciel.

Wyniki kontroli przeprowadzonej przez Wody Polskie Przemysł i Środowisko

 

Wody Polskie liczą na pomoc samorządów w poszukiwaniach właścicieli instalacji (zarówno osób prywatnych, jak i przedsiębiorstw), ponieważ zgodnie z obowiązującymi przepisami to oni odpowiadają za niedopełnienie obowiązków związanych z uzyskaniem pozwolenia wodnoprawnego i nielegalny zrzut ścieków do rzek. Podmiot korzystający z wód powinien legitymować się zarówno stosownym pozwoleniem wodnoprawnym na korzystanie z wód, jak i uregulowaną kwestią wykonania samego urządzenia wodnego. Jeżeli właściciel nie złożył wniosku o legalizację wylotu instalacji, właściwy organ Wód Polskich nakłada obowiązek likwidacji wylotu. Przepisy prawa dopuszczają także możliwość likwidacji urządzenia przez Wody Polskie na koszt właściciela. W przypadku braku realizacji obowiązków wynikających z decyzji podejmowane są działania prawne na podstawie przepisów ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Urząd nie ma jednak kompetencji do nakładania w drodze decyzji administracyjnych kar finansowych. W przypadku stwierdzonych naruszeń prawa sprawy kierowane są na drogę postępowań dotyczących wykroczeń.

Dlaczego do tej pory przymykano oko na nieczystości wylewane do rzek?

To po części pokłosie rozproszonej odpowiedzialności, która nie pokrywa się terytorialnie z granicami administracyjnymi samorządów. Gminy mają związane ręce, jeśli nieczystości są wylewane w górnym biegu rzeki i spływają do niej od sąsiada. Przykładowo na terenie podlegającym Regionalnemu Zarządowi Gospodarki Wodnej w Krakowie na 4 922 urządzenia wodne pozwolenia nie ma (lub nie jest znany właściciel) 2 258 instalacji, a obszarem działania RGZW w Krakowie objęte są tereny kilku województw, w tym na przykład Żywiec, Kielce, Sandomierz. Skuteczne zajęcie się problemem byłoby możliwe, gdyby istniał centralny organ, który byłby upoważniony do kontrolowania całego biegu rzeki, niezależnie od granic administracyjnych.

W interesie podmiotów prowadzących działalność gospodarczą jest zadbanie o uzyskanie pozwoleń wodnoprawnych, mając w pamięci planowane zamiany w wysokości kar za dokonane przestępstwa przeciw środowisku. Więcej na ten temat przeczytasz w artykule na temat przeciwdziałania przestępczości środowiskowej.  

Czy kontrole przeprowadzane przez Wody Polskie zmobilizują potencjalnych właścicieli do legalizacji urządzeń wodnych i przyniosą oczekiwane rezultaty w poprawie stanu jakościowego wód powierzchniowych? Mamy nadzieję, że tak, ponieważ stan jakościowy wód wpływa na każdy aspekt naszego życia w sposób pośredni lub bezpośredni.


[1] Raport „Zasoby wodne w Polsce – ochrona i wykorzystanie” przygotowany na zlecenie Fundacji Przyjazny Kraj
http://przyjaznykraj.pl/wp-content/uploads/2021/06/Fundacja_Przyjazny_Kraj_Raport_Zasoby-wodne-w-Polsce_29062021.pdf [dostęp: 2021-11-18]

[2] Eutrofizacja – proces wzrostu żyzności wód, w wyniku którego następuje intensywny rozwój fitoplanktonu oraz roślinności wynurzonej i zanurzonej. Skutkiem eutrofizacji jest gromadzenie się, na dnie zbiornika wodnego, osadu w formie mułu gnilnego. Muł gnilny zaburza funkcje ekosystemu wodnego, dlatego eutrofizacja bywa traktowana jako zanieczyszczenie. W jej wyniku zostaje ograniczony dostęp tlenu i namnażają się bakterie beztlenowe produkujące siarkowodór, który z kolei niszczy życie na dnie zbiorników wodnych.
Normalnie jest to proces powolny, ale został on mocno przyspieszony w wyniku działań człowieka, takich jak zrzuty ścieków przemysłowych i komunalnych oraz w wyniku intensyfikacji rolnictwa. W szczególnie drastycznych przypadkach, np. przy zrzucaniu do jezior surowych ścieków komunalnych czy gnojówki, dochodzi do osiągnięcia przez zbiornik stanów niespotykanych w naturze: politrofii i hipertrofii. Następuje wtedy niemal całkowity zanik organizmów wyższych poza cienką, kilkudziesięciocentymetrową warstwą wody stykającą się z atmosferą.

Podziel się:

Napisz komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *