Smog – wspólna sprawa

Podczas każdego okresu grzewczego temat smogu, będącego efektem spalania złej jakości węgla w domowych piecach grzewczych i niewielkich kotłowniach, powraca niczym bumerang.

Jest dobrze, ale mogło by być lepiej

W efekcie działań podejmowanych na szczeblu międzynarodowym, krajowym i lokalnym jakość powietrza w Europie systematycznie poprawia się. Szczególnie duże postępy w przeciwdziałaniu zanieczyszczeniu powietrza odnotowuje się w energetyce, gdyż stosowanie w przemyśle surowców dobrej jakości ma wpływ na jakość wytwarzanego medium, zmniejsza ryzyko awarii instalacji i tym samym obniżane są koszty związane z modernizacją i serwisem urządzeń. Ponadto, zakłady przemysłowe wykorzysujące dobrej jakości surowce oraz stosujące zabezpieczania w postaci filtrów wyłapujących pyły i gazy do powietrza, nie narażają się na kary wynikające z przekroczeń dopuszczalnych poziomów emisji, które to poziomy są ściśle określone, a każde ich przekroczenie jest niezgodne z posiadanymi przez przedsiębiorstwo decyzjami. W przypadku transportu cały czas obserwujemy szeroko podjęte działania (skierowane na rozwój niskoemisyjnego transportu publicznego, rozwój pojazdów elektrycznych, a także wprowadzenie stref czystego transportu), które mają wpływać na stan jakości powietrza w dużych miastach. Nieco gorzej jest w przypadku emisji z budynków i rolnictwa, gdzie proces ten przebiega powoli. Mimo stopniowej poprawy jakości powietrza w 41 krajach, którym przyjrzała się Europejska Agencja Środowiska (zwana dalej: EEA), przez powikłania będące następstwem jego zanieczyszczenia wciąż umiera przedwcześnie 500 tys. osób rocznie. Według EEA proces ograniczania zanieczyszczeń i ich konsekwencji zdrowotnych nie przebiega równomiernie w całej Europie. Jeśli wziąć pod uwagę przedwczesne zgony związane z emisją pyłów PM2,5[1], największą poprawę na przestrzeni ostatniej dekady (na poziomie ponad 20 proc.) zanotowano w Belgii, we Francji, w Hiszpanii, Holandii, Luksemburgu, Portugalii i Szwajcarii. Na drugim biegunie znajduje się Europa Środkowa, gdzie większość krajów odnotowała tylko nieznaczne obniżenie umieralności związanej z kontaktem z tego typu pyłami. W Polsce, jako w jedynym z przebadanych krajów, z wyjątkiem Bośni i Hercegowiny, nie odnotowano żadnej poprawy w tym zakresie.

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego (zwany dalej: GUS) wynika, że w 2018 roku w Polsce ponad 45 proc. gospodarstw domowych wykorzystywało do ogrzewania pomieszczeń własne urządzenia grzewcze na paliwa stałe[2], zwłaszcza węgiel kamienny (co jest wyjątkiem w Unii Europejskiej), w tym miał oraz odpady węglowe, m.in. floty i muły[3].

Ocena sytuacji w Polsce

Z dniem 1 grudnia 2020 roku Najwyższa Izba Kontroli (zwana dalej: NIK) opublikowała raport dotyczący walki ze smogiem w naszym kraju. Wynika z niego, że znowelizowana w dniu 5 lipca 2018 r. ustawa o systemie monitorowania i kontroli jakości paliw [4] nie spełniła swojego podstawowego celu, jakim jest ograniczenie emisji zanieczyszczeń i gazów cieplarnianych. Zgodnie z jej zapisami do poprawy jakości powietrza miało doprowadzić eliminowanie z rynku paliw złej jakości, których spalanie w domowych piecach grzewczych i lokalnych niewielkich kotłowniach węglowych (o nominalnej mocy cieplnej mniejszej niż 1 megawat), działających na osiedlach, przy szpitalach, szkołach czy małych zakładach produkcyjnych, jest jedną z głównych przyczyn powstawania smogu. Tymczasem wydane do ustawy rozporządzenie ówczesnego Ministra Energii w sprawie metod badania paliw stałych [5] skutecznie uniemożliwiło sprawdzanie ich jakości przed dopuszczeniem do sprzedaży. W efekcie, choć w okresie badanym przez NIK Inspekcja Handlowa przeprowadziła w sumie niemal 1600 kontroli, to 82 procent z nich dotyczyło tylko kwestii formalnych – tego, czy sprzedawcy paliw stałych przekazują swoim klientom kopie świadectw jakości sprzedawanego przez siebie towaru. Tymczasem powinny być przeprowadzane rzetelne kontrole bazujące na badaniach uziarnienia i spiekania  wykonanych w akredytowanych laboratoriach w oparciu o próbki pobrane w składach, w których paliwa stałe można kupić.

W efekcie do obrotu mogły trafiać paliwa stałe stanowiące mieszankę miału z odpadami węglowymi – mułami i flotokoncentratami oraz paliwa stałe zawierające spieki powodujące zaburzenia procesu spalania i wytwarzanie zwiększonej ilości popiołu.

Pełne badania jakości paliw stałych mogły być przeprowadzane dopiero po zmianie rozporządzenia Ministra Energii, w lipcu 2019 r. Jak ustaliła NIK, od 25 lipca 2019 r. do 31 stycznia 2020 r. Inspekcja Handlowa pobrała do badań laboratoryjnych 291 próbek: 13 z nich (4,5 proc.) nie spełniało wymagań jakościowych określonych w rozporządzeniu, w 45 przypadkach parametry jakościowe, deklarowane w wystawianych świadectwach, były niezgodne ze stanem faktycznym.

Co ciekawe, z powodu nieprecyzyjnych przepisów, Inspekcja Handlowa ukarała grzywną 17 przedsiębiorców, którzy sprzedawali paliwa o parametrach wyższych niż wskazywały na to wydawane przez nich dokumenty. O zajęcie stanowiska w tej sprawie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (zwany dalej: UOKiK) wystąpił do Ministra Energii, który uznał, że skoro głównym celem nowelizacji ustawy było eliminowanie ze sprzedaży paliw stałych niskiej jakości, nakładanie kar na przedsiębiorców wprowadzających na rynek paliwo o parametrach wyższych niż podane w świadectwie było nieuzasadnione.

Obecnie, zgodnie z ustawą o systemie monitorowania i kontroli jakości paliw (Dz. U. z 2019 r. poz. 660), sprzedawca paliwa stałego musi przekazać kupującemu świadectwo jakości, które zawiera m.in. parametry oferowanego paliwa. Za podanie informacji niezgodnych z rzeczywistością grozi kara od 10 tys. zł do nawet 500 tys. zł lub do trzech lat więzienia. Według znowelizowanych przepisów badanie jakości paliw musi się odbywać w akredytowanych laboratoriach, a za pobieranie próbek odpowiedzialna jest Inspekcja Handlowa. Próbki kontrolne pobierane są tylko na składach, czyli w miejscach, w których paliwa stałe można kupić. Koszty kontroli w całości ponosi Skarb Państwa.

Obecnie Wojewódzkie Inspektoraty Inspekcji Handlowej (zwane dalej: WIIH) sprawdzają nie tylko przedsiębiorców handlujących paliwem stałym, którzy zostali skontrolowani przez UOKiK, ale także tych, na których zgłoszono skargi dotyczące jakości oferowanego przez nich paliwa. Skargi spływające do Inspekcji Handlowej są odsyłane do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który decyduje nie tylko o tym, które z nich będą rozpatrywane, ale także kiedy. Zdaniem NIK, taki system monitorowania i kontroli jakości paliw nie daje możliwości natychmiastowego reagowania na niepokojące sygnały związane z jakością paliw oraz uniemożliwia wykorzystanie wyników bieżącej analizy ryzyka przeprowadzanej przez poszczególne WIIH.

Co dalej? Czy będzie lepiej?

Najwyższa Izba Kontroli skierowała wniosek do Prezesa UOKiK o przeprowadzenie zmian w wewnętrznych przepisach regulujących organizację pracy Inspekcji Handlowej, w efekcie których zostanie skrócony okres jaki upływa od pozyskania przez WIIH informacji o możliwych nieprawidłowościach dotyczących jakości paliw stałych do podjęcia kontroli u ich sprzedawcy. Pozwoli to na badanie zasadności skarg szybciej niż do tej pory.

Pozostaje mieć nadzieję, że przepisy wkrótce zostaną w pełni uporządkowane i wprowadzone w życie, a tym samym kupujący będą mogli nabywać tylko takie paliwa stałe, które spełniają normy jakości. Tym samym całkowicie wykluczone zostaną ze sprzedaży odpady węglowe – muły i flotokoncentraty, których spalanie powoduje wysoką koncentrację w powietrzu szczególnie niebezpiecznych zanieczyszczeń – pyłów zawieszonych PM10 i PM2.5, które według Światowej Organizacji Zdrowia mogą powodować lub pogłębiać choroby układu oddechowego i układu krążenia, a także różnego rodzaju alergie.


[1] Pył Zawieszony PM (ang. particulate matter) składa się z zawieszonej w powietrzu mieszaniny cząstek stałych albo ciekłych lub obu ich rodzajów. Może zawierać substancje toksyczne, takie jak rakotwórczy benzo(a)piren czy metale ciężkie i powodować lub pogłębiać choroby płuc i układu krążenia. Pył zawieszony może również wpływać na ośrodkowy układ nerwowy i na układ rozrodczy, a także powodować podrażnienie naskórka i śluzówki, astmę, choroby nowotworowe (nowotwory płuc, gardła i krtani). Liczba podana obok PM oznacza maksymalną wielkość cząsteczek pyłu w mikrometrach (mikrometr – jedna milionowa metra).

Szkodliwość pyłu zawieszonego w powietrzu związana jest ściśle z wielkością i składem chemicznym ziaren. Pył PM 10 (tworzą go cząstki o średnicy mniejszej 10 tysięcznych mm) może docierać do górnych dróg oddechowych i płuc, natomiast bardziej niebezpieczny drobny pył PM 2.5 (cząstki o średnicy mniejszej niż 2.5 tysięcznych mm) dociera do pęcherzyków płucnych i naczyń krwionośnych, którymi jest rozprowadzany po całym organizmie. Jak wynika z raportów WHO, długotrwałe narażenie na działanie pyłu zawieszonego PM2.5 skutkuje skróceniem średniej długości życia.

[2] Do paliw stałych zalicza się:

  • węgiel kamienny, brykiety lub pellety zawierające co najmniej 85% węgla kamiennego,
  • produkty w postaci stałej otrzymywane w procesie przeróbki termicznej węgla kamiennego lub węgla brunatnego przeznaczone do spalania,
  • biomasa pozyskana z drzew i krzewów oraz biomasa roślinna z rolnictwa,
  • torf,
  • muły węglowe, flotokoncentraty,
  • węgiel brunatny,
  • dowolna mieszanina wymienionych wyżej paliw z dodatkiem lub bez dodatku innych substancji, zawierająca mniej niż 85% węgla kamiennego.

[3] Odpady węglowe powstające w procesie uszlachetniania węgla kamiennego poprzez oddzielanie skały płonnej i innych zanieczyszczeń od wydobywanego węgla. W efekcie tego procesu powstaje węgiel o polepszonych parametrach oraz wodna zawiesina skały płonnej i drobinek węgla. Z zawiesiny, metodą flotacji, pozyskuje się koncentrat o większej zawartości węgla – flot węglowy, a z pozostałości po częściowym odparowaniu wody powstaje muł węglowy. Wykorzystywanie tego rodzaju paliwa w domowych piecach grzewczych i lokalnych kotłowniach powoduje zwiększoną emisję zanieczyszczeń, zwłaszcza pyłów, ponieważ tak drobnych cząstek, z których składają się muły i floty tego rodzaju piece i kotłownie nie są w stanie spalać. Odpady te zawierają także znaczną ilość wody, co pogarsza warunki spalania i w efekcie również zwiększa poziom emisji zanieczyszczeń.

[4] Ustawa z dnia 25 sierpnia 2006 r. o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw (Dz. U. z 2019 r. poz. 660)
http://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20190000660  [dostęp 2021-01-21]

[5] Rozporządzenie Ministra Energii z dnia 4 lipca 2019 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie metod badania jakości paliw stałych (Dz. U. poz. 1258)
http://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20190001258  [dostęp 2021-01-21]

[6] Ustawa z dnia 25 sierpnia 2006 r. o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw (Dz. U. z 2019 r. poz. 660)
http://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20190000660/O/D20190660.pdf [dostęp 2021-01-21]

 

Podziel się:

Napisz komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *