Jak zmiany klimatyczne i ekstremalne zjawiska pogodowe wpłyną na przemysł? Przemysł i Środowisko

Jak zmiany klimatyczne i ekstremalne zjawiska pogodowe wpłyną na przemysł?

W ostatnich latach zmiany klimatyczne i ekstremalne zjawiska pogodowe to temat numer jeden w debatach naukowców, polityków oraz codziennych rozmowach mieszkańców całego świata. Tegoroczna listopadowa konferencja 2021 United Nations Climate Change Conference (COP 26 Glasgow) będzie kluczowym momentem, by podjąć zdecydowane i konkretne działania wobec zmian klimatu. Wydarzenie będzie koncentrować
się na zagadnieniu gospodarki bez węgla, nisko i zero emisyjnej, promocji czystych i zielonych mechanizmów, które pozwolą nam w realizacji Porozumienia Paryskiego [1]
. Kluczowe jest, by każdy z nas uświadomił sobie, że ma do odegrania kluczową rolę w kształtowaniu klimatu i wpływaniu na gwałtowne zjawiska atmosferyczne (nasilenie katastrof naturalnych takich jak: huragany, powodzie, gwałtowne burze i wichury), jak również w radzeniu sobie z ich skutkami oraz przygotowaniu się na nie. Ziemia jest naszym domem i powinniśmy się o niego troszczyć, mając na uwadze
także dobro przyszłych pokoleń.

Co oznacza dla nas zmiana klimatu i czego powinniśmy spodziewać się w przyszłości?

Na wstępie warto uświadomić sobie, jak wielka zmiana w sposobie opisywania zmian klimatu nastąpiła na przestrzeni ostatnich 30 lat. W latach
90. podczas Ramowych konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu ledwie wspominało się o globalnym ociepleniu i zagrożeniach z nim związanych. Obecnie w kontekście zmian klimatu, aby je opisać, używamy słów nacechowanych większym dramatyzmem: kryzys, katastrofa klimatyczna. I nie są to oceny bezpodstawne. Rok 2020 był na półkuli północnej najcieplejszy w historii dotychczasowych pomiarów temperatur, a mierzymy je od ponad 140 lat. W ubiegłym roku temperatura wzrosła o 1,28 st. C. Globalnie znaleźliśmy się więc tuż tuż od osiągnięcia pułapu
1,5 st. C przyjętego w Porozumieniu Paryskim z 2015 r. jako poziomu pozwalającego utrzymać na niskim pułapie ryzyko i konsekwencje zmian klimatu. Ponadto wygląda na to, że choć nauka zaleca ograniczenie emisji gazów cieplarnianych o 45 proc., to realnie osiągamy poziom zaledwie 1 proc.
Ta kolosalna rozbieżność prowadzi do zadania kilku pytań: Czy i jak te regulacje i decyzje polityczne przekładają się na nasze codzienne życie? Czy nie żyjemy w pewnej bańce codzienności nie dostrzegając zmian klimatu? Czy na pewno ekstremalne zjawiska pogodowe są wynikiem tylko zmian klimatu? Czy nie wpadliśmy w błędne koło? Czy i jak możemy się przygotować na zmiany klimatu oraz gwałtowne zjawiska pogodowe również w kontekście przyszłych pokoleń?

Konsekwencje zmian klimatu, które możemy zaobserwować już teraz to m.in.:

  • wiele państw jest zagrożonych potężnymi suszami;
  • wyspy na oceanach mogą zostać zatopione na skutek podnoszenia się poziomu oceanów;
  • niektóre kraje (np. Australia) w krótkim odstępie czasu doświadczają ekstremalnych susz i pożarów oraz gwałtownych ulew i powodzi;
  • wzrost zachorowań, których przyczyną są bakterie zawarte w aerozolach powstających z rozbryzgów wody powodziowej lub przy ulewnych deszczach;
  • zmiana temperatury przybrzeżnych wód morskich sprawia, że pojawiają się w nich mikroorganizmy, na przykład bakterie z rodziny vibrio czy bakterią legionelli, które wcześniej nie stanowiły zagrożenia dla ludzkiego życia;
  • zmiany migracyjne;
  • stres cieplny – długotrwałe upały mogą przyczyniać się do wzrostu ilości zgonów spowodowanych chorobami układu krążenia. Ponadto długie okresy susz i powstałe w efekcie pożary przyczyniają się do zanieczyszczenia powietrza a ono do nowotworów i schorzeń układu oddechowego;
  • stres wodny i wzrost ilości powodzi błyskawicznych [2];
  • zachwiana zostaje produkcja rolna oraz bezpieczeństwo żywnościowe (występują okresy czasu niedoboru produktów spożywczych albo ze względu na nieurodzaj albo nieopłacalność wynikającą z nadprodukcji i niskich cen skupu);
  • pojawiają się nowe choroby zwierząt i nowe szkodniki roślin;
  • ekosystemy ubożeją poprzez wymieranie gatunków zwierząt i roślin.
Rzut kostką i błędne koło

Zbyt duża emisja dwutlenku węgla generuje zmianę klimatu i występowanie ekstremalnych zdarzeń pogodowych. Jednak nie jest to zależność dająca się łatwo modelować. Ekstremalne zjawiska pogodowe są obecnie całkiem dobrze prognozowalne jako zjawisko fizyczne, jednak część naukowców stawia pytanie czy są one spowodowane tylko zmianą klimatu. Na to pytanie znacznie trudniej jest odpowiedzieć. Występowanie ekstremalnych zmian pogodowych możemy porównać do pięciokrotnego wyrzucenia 6 w grze w kości przy jednoczesnej świadomości, że ta 6 wypada coraz częściej, ale wciąż prawdopodobieństwo wystąpienia takiej kombinacji jest bardzo niskie, podobnie jak zjawisk ekstremalnych. To nie są zjawiska, które zdarzają się codziennie. Ich wystąpienie jest kombinacją wielu czynników. Emitowanie zanieczyszczeń do środowiska przyrodniczego można porównać do manipulowania grą w kości. Emisje wpływają na zwiększenie ilości wilgoci w atmosferze, co sprawia, że rosną temperatury, a ciepłe powietrze kumuluje więcej wilgoci, co może być przyczyną większych powodzi. Zmiany średnich temperatur (nawet niewielkie) oznaczają również zmiany ekstremalnych temperatur (a tym samym ekstremalnych zdarzeń pogodowych, takich jak na przykład fale upałów). Z pomocą danych historycznych możemy oszacować prawdopodobieństwo wystąpienia konkretnego zjawiska i modelować je. Jednak jest to bardzo trudne z uwagi na brak wystarczającej ilości danych, głównie z powodu ich nie częstego występowania, na przykład co 50 lat, a także nieprzewidywalności samych zjawisk. Naukowcy nie są więc w stanie z całą stanowczością potwierdzić, że konkretne ekstremalne zjawisko pogodowe wystąpiło z powodu zmian klimatu. Aczkolwiek ciekawym przykładem jest huragan Sandy z 2012 roku, który spowodował wiele zniszczeń w Nowym Jorku i na Karaibach.
W tym przypadku naukowcy stwierdzili, że przyczyną tego zjawiska w ⅓ mogła być zmiana klimatu. Niektóre zniszczenia zostały spowodowane przez podniesienie się poziomu mórz i naukowcy są przekonani, że jest to konsekwencją globalnego ocieplenia i zmiany klimatu, ale czy te czynniki
były przyczyną samego huraganu – tutaj nie ma już pewności. Każdorazowo zjawiska te zależą od różnych losowych czynników takich jak temperatura czy wilgotność. Zwiększają one prawdopodobieństwo wystąpienia zarówno fal upałów, jak i powodzi. Ironią losu jest, że rośnie wilgotność, maleje liczba opadów i jednocześnie nasilają się powodzie.

Co do jednego klimatolodzy są zgodni – zjawiska ekstremalne będą się zdarzały coraz częściej i będą przybierały na intensywności. Ich skutki będą więc też coraz bardziej dotkliwe.

Czy jesteśmy przygotowani?

Pytania o gotowość społeczności do stawienia czoła gwałtownym zjawiskom pogodowym, radzenia sobie z ich skutkami a nawet wykorzystywanie
ich z korzyścią dla siebie i przyszłych pokoleń, stają się równie ważne jak pytania o przeciwdziałanie zmianom klimatycznym. Naukowcy z dużą ostrożnością podchodzą do odpowiedzi na pytanie na ile powinniśmy koncentrować się na ograniczaniu emisji przemysłowych do środowiska,
a na ile na adaptacji gospodarek do następstw ekstremalnych zjawisk pogodowych.
Większość ludzi na świecie nie martwi się bowiem o pogodę czy klimat, lecz o klęski żywiołowe i katastrofy zagrażające zarówno mieszkańcom, jak i działalności przemysłowej. Warto odnotować, że zmartwienia te dotyczą w sposób szczególny społeczeństw rozwijających się, posiadających najmniej zasobów – one zazwyczaj tracą najwięcej w następstwie ekstremalnych zjawisk pogodowych.

Jak możemy się przygotować:

  • ograniczyć emisje zgodnie z założeniami Porozumienia Paryskiego i aktywnie dążyć do zero emisyjności przemysłowej;
  • edukować społeczności nie poprzez strach (widmo katastrof klimatycznych), lecz przez pryzmat korzyści dla zdrowia, rozwoju rynku pracy, generalnego dobrostanu społecznego, jakie mogą wynikać z ograniczenia działań niekorzystnych dla środowiska;
  • tworzyć i wdrażać systemy wczesnego ostrzegania i komunikacji społecznej;
  • respektować zasady sprawiedliwości społecznej;
  • projektować odpowiednie odwodnienia z myślą o ekstremalnych wodach opadowych; 
  • przechwytywać wodę z czasu powodzi i wykorzystywać ją w czasie letnich susz;
  • prowadzić uprawy rolne i hodowlę zwierząt zgodnie z misją ograniczenia gazów cieplarnianych;
  • już teraz myśleć o adaptacji upraw do nieprzewidywanych warunków pogodowych;
  • wdrażać rozwiązania prośrodowiskowe przede wszystkim na szczeblu lokalnym (poszczególnych miast), nie czekając na ogólnokrajowe regulacje.
Rolnictwo – jeden z najbardziej wrażliwych sektorów przemysłowych

Rolnictwo jest sektorem niezwykle istotnym z punktu widzenia skutków zmian klimatu dlatego, że produkcja rolna jest całkowicie uzależniona od czynników klimatycznych, czyli rozkładu opadów, długości okresu wegetacyjnego, obecności lub nie przymrozków, maksymalnych temperatur. Czynniki te wpływają na bezpieczeństwo żywnościowe i produkcję rolną. Prognozuje się, że w efekcie zmian klimatycznych w przyszłości w Polsce prawdopodobnie będziemy musieli pożegnać się z uprawą ziemniaków i skoncentrować się na uprawie kukurydzy.

Kluczowym dla rolnictwa będzie z pewnością stres wodny związany z naprzemiennie występującymi suszami i powodziami błyskawicznymi. Nieodzowne będzie opanowanie zarządzania takimi nieprzewidywalnymi zjawiskami i wykorzystywanie ich potencjału.

Obecnie rolnictwo wykorzystuje około 70 proc. zasobów wody pitnej. Coraz częściej dostęp do wody staje się czynnikiem limitującym produkcję rolną. W południowych rejonach Hiszpanii i Włoch rolnictwo bez irygacji nie jest już możliwe. Zmiany klimatu z pewnością będą powodować coraz większe uzależnienie rolnictwa od sztucznego nawadniania. Coraz wyższe temperatury i silniejsze wiatry będą intensyfikowały transpirację wilgoci.
Już teraz co roku występuje susza rolnicza w różnych rejonach naszego kraju. Lata 2018-2019 nie miały sobie równych na przestrzeni ostatnich
stu lat w głębokości tej suszy. Jest to bardzo poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego. Badania Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej pokazują, że straty produkcji rolnej, zarówno roślinnej, jak i zwierzęcej, w rejonach, gdzie występują susze wynoszą średniorocznie 20-25 proc. wielkości plonów.

Innym aspektem, który powinien już teraz być brany pod uwagę przez przemysł rolniczy, jest podnoszenie się poziomu mórz, a więc również zasalanie pokładów wód podziemnych, co oznacza, że będzie je coraz trudniej wykorzystywać gospodarczo. Prawdopodobnie coraz częściej będziemy musieli odsalać wodę morską, co z pewnością wpłynie na koszty produkcji rolnej i koszty żywności, a także będzie wymagało dodatkowej ilości energii. Skutkiem deficytu wody będzie mniejsza różnorodność biologiczna i większa podatność na szkodniki. Wzrost zakwaszenia i temperatury wód oceanicznych z pewnością zachwieje równowagą biologiczną, co oznacza wyginięcie niektórych gatunków ptaków i ssaków z powodu braku pożywienia. A stąd niedaleka droga do problemów z zaspokojeniem potrzeb żywnościowych ludzi na całym świecie a tym samym destabilizacji sytuacji społecznych (konflikty), migracji i pogorszenia ogólnej kondycji fizycznej ludzkiej populacji.

Jeśli chcemy oddalić w czasie czarne scenariusze, warto zaufać naukowcom i pracować nad zagadnieniami przeciwdziałania zmianom klimatycznym i ich następstwom w zespołach interdyscyplinarnych. Musimy działać sprawniej nie tylko na szczeblu lokalnym, ale również międzynarodowym.


[1] Porozumienie Paryskie  https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/PDF/?uri=CELEX:22016A1019(01)&from=PL  [dostęp: 2021-04-22]

[2] Powódź błyskawiczna – powstaje jako efekt nagłego opadu deszczu np. podczas burzy lub kilku burz następujących jedna po drugiej. W jej efekcie zalane zostają tereny nisko położone znajdujące się blisko rzek, strumieni. Powodzie te mogą również wystąpić jako skutek zatoru lodowego przy ujściu rzeki bądź w wyniku uszkodzenia urządzania hydrotechnicznego.

 

 

Podziel się:

Napisz komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *