Jaka piękna katastrofa klimatyczna – czy jesteśmy w stanie odwrócić niekorzystny trend Przemysł i Środowisko

Jaka „piękna” katastrofa klimatyczna – czy jesteśmy w stanie odwrócić niekorzystny trend?

Najnowszy, szósty, raport Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) [1] potwierdza jednoznaczny wpływ człowieka na globalne ocieplenie, określa niektóre skutki klimatyczne, jako nieodwracalne, wskazuje na nieunikniony dalszy wzrost temperatury na Ziemi, wreszcie mówi o tym, że środowisko naturalne wskutek postępującego ocieplenia zostanie znacząco zdegradowane. Raport IPCC opracowany i przyjęty przez 234 autorów i autorek oraz 195 rządów – jest największą aktualizacją stanu wiedzy w dziedzinie nauk o klimacie od czasu publikacji sprawozdania z 2014 r. i przełomowego Raportu Specjalnego na temat ocieplenia o 1,5° C [2]. Raport daje również wyobrażenie o tym, jak pogłębią się zmiany klimatyczne, jeśli temperatury i emisje będą nadal rosły w niekontrolowany sposób.

W swoich raportach IPCC już od lat 90. ostrzega przed katastrofą klimatyczną i mówi co powinniśmy zrobić, by jej zapobiec. Dotychczas ziściły się przewidywania naukowców co do wzrostu temperatur w efekcie wzrostu stężenia gazów cieplarnianych. Obecnie w atmosferze mamy 417 ppm CO2, podczas, gdy bezpieczny poziom to 350 ppm. Zdolność wchłaniania nadmiarowej emisji przez naszą planetę skończyła się. Jeśli nie nastąpią szybkie i radykalne redukcje emisji gazów cieplarnianych do 2030 r., nie będzie już szans na zatrzymania wzrostu globalnej temperatury na poziomie poniżej 1,5 st. C lub przynajmniej 2 st. C, a nadmiar dwutlenku węgla, metanu czy innych gazów cieplarnianych powodując wzrost temperatur, przyczyni się do występowania coraz liczniejszych i coraz gwałtowniejszych ekstremalnych zjawisk pogodowych, takich jak dotkliwe susze, pożary, powodzie i huragany. Z całą pewnością osiągną one krytyczne progi tolerancji dla rolnictwa i zdrowia ludzi w każdym rejonie Ziemi. Eksperci podkreślają, że choć obecnie znajdujemy się w epoce geologicznej nazywanej Holocenem [4] i powinniśmy doświadczać ochładzania klimatu, to badania wskazują, że średnia temperatur z ostatniej dekady (2011-2020) jest o 1,09 stopnia wyższa w odniesieniu do dekady porównawczej, czyli lat 1850-1900. Nie ulega więc wątpliwości, że równowaga klimatyczna została zaburzona przez rozwój przemysłowy.

Dla ekspertów zajmujących się kwestią zmian klimatu, najnowszy raport IPCC nie jest zaskoczeniem, ale intensywność negatywnych zjawisk będących następstwem zmian klimatycznych – już tak. Na przykład tempo topnienia czapy lodowej na biegunie północnym jest szybsze niż przewidywali naukowcy. Badacze klimatu nie przewidzieli również tak szybkiego postępu w podmywaniu Arktyki przez ciepłe prądy morskie. Zaskakująca okazała się również skala pożarów lasów tropikalnych, w szczególności Amazonii. Najnowszy raport IPCC pokazuje dobitnie również, że to, co uważaliśmy za największy sukces międzynarodowy w zakresie wypracowania konsensusu klimatycznego, czyli porozumienia paryskie z 2015 roku [5], w zasadzie straciły swoją aktualność. Nawet najbardziej optymistyczny scenariusz raportu IPCC pokazuje, że próg 1,5 st. C zwiększenia temperatury w porównaniu z erą przed przemysłową z całą pewnością zostanie przekroczony, a uniknięcie przekroczenia o 2 st. C będzie wymagało bardzo silnych redukcji emisji już w najbliższym czasie. 

Nie ma już czasu na ewolucję

Naukowcy mówią wprost – sytuacja wymaga rewolucji i radykalnych działań, na ewolucję jest już za późno. Kamil Wyszkowski, prezes UN Global Compact Network Poland, nazywa obecny czas „klimatyczną rewolucją przemysłową”. Potrzebujemy odważnych, bezkompromisowych działań na szczeblu globalnym, krajowym i poszczególnych przedsiębiorstw, które to działania w perspektywie najbliższych dekad doprowadzą do znaczących redukcji gazów cieplarnianych. Z jednej strony rozwiązaniem mogą być przełomowe technologie, których dzisiaj nie mamy, a które będą w stanie generować energię taniej niż tradycyjne metody. Drugim sposobem jest przeniesienie kapitałów z inwestycji wysoko emisyjnych do zero- lub niskoemisyjnych. Jednakże koszt przebudowy globalnego systemu wytwarzania energii, jest ogromny – szacuje się go na 4,4 bln USD rocznie (źródło: SDG 7: The Energy Progress Report 2020: https://openknowledge.worldbank.org/handle/10986/33822). Aby lepiej zobrazować skalę takiej operacji warto wiedzieć, że przychody budżetu USA wynoszą 3,4 bln USD rocznie. Oczywiście w wielu krajach realizowane są zielone inwestycje, jednak wciąż jest to poziom niewystarczający.

Szansą na poprawę „kondycji” klimatycznej naszej planety byłoby włączenie sektora prywatnego do realizacji polityk ONZ, w szczególności polityki związanej ze zmianą klimatu. Bez współpracy między sektorem publicznym i prywatnym, transformacja w kierunku globalnej gospodarki o zerowej emisji netto nie będzie możliwa. Doświadczenie z ponad 20 letniej działalności organizacji UN Global Compact Network, powołanej w celu włączenia przedsiębiorców realizację polityk ONZ, wynika, że proces ten przebiega bardzo opieszale. Wymoderowanie ambitnych celów redukcyjnych, które byłyby w stanie doprowadzić do obniżenia o połowę emisji gazów cieplarnianych do 2030 roku jest zdaniem ekspertów zadaniem niewykonalnym. Głównie dlatego, że globalny system wytwarzania dóbr i usług jest silnie uzależniony od paliw kopalnych. 81 proc. energii wytwarzanej na potrzeby różnych procesów, w tym procesów przemysłowych, pochodzi z ropy, węgla i gazu. Pytanie: jak więc w 10 lat przebudować system produkcji energii oparty w tak znacznym procencie o paliwa kopalne, gdzie w tle mamy również infrastrukturę przesyłową, wydobywczą, przetwarzania energii, jest pytaniem, na które odpowiedź może być tylko jedna. To niewykonalne. Mimo to, nie powinniśmy z tych dążeń rezygnować. Wręcz przeciwnie, nie możemy tracić więcej czasu. Trzeba coraz śmielej podejmować bezkompromisowe działania na szczeblu rządów, przedsiębiorców, organizacji finansowych oraz podmiotów edukacyjnych, zmierzające do ograniczenia negatywnych zmian klimatu. W przeciwnym razie, jak szacuje ONZ, dramatyczne konsekwencje zmian klimatu zaczniemy odczuwać w okolicach roku 2100, kiedy to migracje klimatyczne osiągną poziom 2 mld ludzi, zagrażając współczesnemu systemowi praw człowieka. Ważną kwestią w działaniach na rzecz powstrzymania zmian klimatu poprzez redukcję gazów cieplarnianych, jest również uzyskanie poparcia społecznego dla bardzo odważnych decyzji i bezkompromisowych działań decydentów politycznych. Tymczasem edukacja na temat zmian klimatu jest dalece niewystarczająca, a za deklaracjami zmiany tego stanu rzeczy nie idą konkretne działania. Jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie, niewykluczone, że w przyszłości odpowiedzialność za straty związane ze zjawiskami meteorologicznymi przypisywana będzie konkretnym państwom lub przedsiębiorstwom emitującym gazy cieplarniane.

Ambitne plany Unii Europejskiej

Europejski pakiet Fit for 55 ma wdrożyć nowe narzędzia, które wspierać będą dążenie do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych o co najmniej 55 proc. do 2030 roku (w stosunku do poziomu z 1990 r.). Jedną ze składowych pakietu jest rozporządzenie w sprawie wspólnego wysiłku redukcyjnego (ang. Effort Sharing Regulation, ESR) [3]. Rozporządzenie to przekłada ogólny cel redukcyjny UE na wiążące cele w zakresie emisji gazów cieplarnianych pochodzących z transportu drogowego, ogrzewania budynków, rolnictwa, małych instalacji przemysłowych i gospodarowania odpadami dla poszczególnych państw członkowskich. Aby osiągnąć ogólny cel redukcji emisji do 2030 r., zaproponowano zmniejszenie emisji w ramach ESR o co najmniej 40 proc. w porównaniu z poziomami z 2005 r. Stanowi to zwiększenie o 11 punktów procentowych w porównaniu z istniejącym celem polegającym na zmniejszeniu redukcji emisji o 29 proc. Aby wyznaczone cele zostały osiągnięte w sposób sprawiedliwy dla wszystkich państw członkowskich UE, czynnikiem decydującym o wyznaczonych w tym zakresie celach krajowych był wskaźnik PKB na mieszkańca kraju – państwa o wyższym wskaźniku PKB na mieszkańca otrzymały wyższe cele redukcji. W rezultacie wyznaczone cele dla poszczególnych państw wahają się od -10 proc. dla Bułgarii do -50 proc. dla Niemiec czy Szwecji. Wyznaczony w tym zakresie cel dla Polski wynosi natomiast -17,7 proc.

W realizacji celów w sposób opłacalny ekonomicznie pomóc ma kilka mechanizmów. W latach, w których poziom emisji jest niższy od rocznych przydziałów emisji, państwa członkowskie mogą zachować nadwyżki i wykorzystać je w kolejnych latach. W latach, w których poziom emisji jest wyższy od rocznego limitu, państwa członkowskie mogą pożyczyć pewną ograniczoną część uprawnień z przydziału na kolejny rok. Ponadto państwa członkowskie mogą kupować i sprzedawać między sobą przydziały uprawnień do emisji, zwiększając w ten sposób opłacalność realizacji ogólnego unijnego celu redukcji emisji. Zaproponowano także stworzenie dodatkowej rezerwy dla państw członkowskich opartej na niewykorzystanym pochłanianiu gazów cieplarnianych wygenerowanych w Unii. Będzie ona działać jako ubezpieczenie i wejdzie w życie dopiero wtedy, gdy UE zrealizuje w co najmniej 55 proc. swój cel redukcji gazów cieplarnianych na 2030 r. Europejskie prawo o klimacie ustaliło maksymalny wkład pochłaniania netto w osiąganie unijnego celu -55 proc. na 225 Mt ekwiwalentu CO2.

Unijny system handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) decyduje o cenie emisji dwutlenku węgla i co roku obniża pułap emisji pochodzących z określonych sektorów gospodarki. W ciągu ostatnich 16 lat udało się obniżyć emisje pochodzące z produkcji energii elektrycznej i energochłonnych gałęzi przemysłu o 42,8 proc. Komisja Europejska w ramach pakietu zmian legislacyjnych Fit for 55 proponuje jeszcze większe obniżenie ogólnego pułapu emisji i zwiększenie rocznego tempa ich redukcji. Ma to polegać m.in. na:

  • stopniowym wycofywaniu bezpłatnych uprawnień do emisji dla lotnictwa,
  • dostosowaniu do światowego mechanizmu kompensacji i redukcji dwutlenku węgla w przypadku lotnictwa międzynarodowego (CORSIA),
  • włączeniu żeglugi do systemu EU ETS,
  • ustanowieniu odrębnego systemu handlu uprawnieniami do emisji w odniesieniu do dystrybucji paliwa dla transportu drogowego i budynków (tzw. mini-ETS).

Mini-ETS będzie wprowadzany stopniowo. Według planu miałby to być mechanizm aukcyjny bez darmowych uprawnień. System automatycznie obejmie mniejsze ciepłownie dotąd nieuczestniczące w EU ETS. Połączenie puli dla transportu i budynków jest jednak problematyczne ze względu na różnice w jednostkowych kosztach dekarbonizacji. Zmiany niosą również ryzyko wzrostu ubóstwa energetycznego. Dlatego KE przewiduje też zwiększenie środków funduszu innowacyjnego i funduszu modernizacyjnego (w tym rozszerzenie jego działania na termomodernizację dla średnio i mało zamożnych). Ponadto zobowiązuje kraje członkowskie do stworzenia planów wsparcia dla uboższych gospodarstw domowych. Więcej o planach UE w zakresie redukcji gazów cieplarnianych przeczytasz na blogu.

Komisja Europejska w ramach pakietu Fitfor55 zaproponowała również ochronę europejskich producentów przed konkurencją z zagranicy. Ochrona ta ma się odbywać na podstawie nałożenia opłaty na importowane produkty, czyli tzw. granicznego podatku węglowego (oficjalna nowa nazwa to Mechanizm dostosowawczy ceny dwutlenku węgla na granicy – ang. Carbon Border Adjustment Mechanism – CBAM). Podatek ma objąć 5 sektorów: stali i żelaza, aluminium, cementu, nawozów i energii elektrycznej.

KE przedstawiła kilka wariantów wprowadzenia opłat na granicach od 2026 r.– od formy podatku akcyzowego do konieczności kupowania certyfikatów. Preferowanym przez KE wariantem jest jednak stopniowe wprowadzenie konieczności zakupu certyfikatów przez importerów. Liczba certyfikatów byłaby uzależniona od zbadanej emisyjności produkcji danego dobra, a cena zależna od cen pozwoleń na emisję sprzedawanych w ramach europejskiego systemu handlu emisjami (ETS). Od 2026 r. o 10 proc. rocznie ma rosnąć udział importu objętego tym obowiązkiem, osiągając 100 proc. w 2035 r. Eksporterzy z państw, w których są nakładane obciążenia za emisje, uzyskiwaliby rabat bądź pełne zwolnienie z systemu CBAM. By ta opłata była zgodna z prawem WTO, konieczne jest wycofanie darmowych uprawnień do emisji przyznawanych dotychczas unijnym producentom. W wariancie preferowanym pełne wycofanie darmowych uprawnień nastąpiłoby dopiero w 2035 r.

Na wprowadzenie opłat wyrównawczych na granicy w ramach CBAM najbardziej narażone będą Rosja, Turcja, Ukraina i Chiny. Rosja jest największym eksporterem do UE stali, aluminium (po Norwegii, która uczestniczy w systemie ETS) i nawozów. Z kolei największym dostawcą cementu jest Turcja, która również sprzedaje UE stal i żelazo oraz aluminium. Drugim najważniejszym eksporterem cementu oraz stali i żelaza jest Ukraina. Na czwartej pozycji zarówno w imporcie stali, żelaza i aluminium są Chiny. Spadek importu z powodu wprowadzenia granicznego podatku węglowego może sięgnąć 12 proc. (w zależności od wariantu wprowadzenia CBAM) w porównaniu do scenariusza bazowego w 2030 r. Podobnie zmaleć może również eksport z UE – zakładany spadek może sięgnąć 11 proc. w porównaniu do scenariusza bazowego.

Prognozowane przychody z samego CBAM mają przynieść do budżetu UE, w zależności od wariantu, od 1,5 mld EUR do 3,1 mld EUR w 2030 r. Znacznie większe przychody KE oszacowała z tytułu wycofania darmowych uprawnień w sektorach CBAM, które mają przynieść od 7 mld EUR do 13,4 mld EUR. Te przychody trafią jednak do budżetów krajowych, a nie budżetu Unii Europejskiej.

Polska jest znaczącym producentem stali i nawozów w UE, dlatego też i dużym emitentem. Konieczność korzystania z aukcji EU ETS dla całego wolumenu emisji w sektorach CBAM, z wyjątkiem sektora energetyki, według szacunków Polskiego instytutu Ekonomicznego, to koszt dla polskiego przemysłu około 1128 mln EUR w 2030 r. Stanowi to około 11 proc. średniej kwoty przychodów z tytułu aukcji szacowanej przez Komisję Europejską.

Redukcja emisji w UE-27 dzięki częściowemu zniesieniu darmowych uprawnień i wprowadzeniu CBAM sięgnie 14 proc. w 2030 r., a w reszcie świata – 0,3 proc. KE, na podstawie modelowania, zakłada również spadek PKB o 0,22-0,23 proc. w 2030 r. W przypadku Polski odnotowano także wzrost narażenia na skutki ubóstwa energetycznego.

Bez wątpienia priorytetowym działaniem w procesie osiągnięcia neutralności klimatycznej jest eliminacja węgla z produkcji energii. To właśnie węgiel wydaje się jednym z kluczowych punktów negocjacji przed międzynarodowym szczytem klimatycznym COP26. Problem w tym, że globalna gra toczy się o Chiny i Indie – w Europie czy USA, odejście od węgla jest oczywistością. Dla Polski raport IPCC oznacza jedno – nie możemy dłużej zwlekać z przygotowaniem planu odejścia od spalania węgla do 2030 roku. Niewiele później powinniśmy zrezygnować z wykorzystania gazu ziemnego.


[1] Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC) jest to podmiot utworzony w 1988 roku w ramach ONZ, którego celem jest dostarczanie rządom naukowej informacji na temat zmiany klimatu. Swoje raporty prezentuje od 1990 roku, kiedy to ukazał się pierwszy z nich. Raporty powstają na podstawie analizy badań i publikacji naukowców z całego świata. Najnowszy raport „Zmiany klimatu 2021: podstawy fizyczne” („Climate Change 2021: The Physical Science Basis”) jest dostępny w języku angielskim pod linkiem: https://www.ipcc.ch/report/ar6/wg1/downloads/report/IPCC_AR6_WGI_Full_Report.pdf  [dostęp: 2021-09-14]

[2] Raport specjalny „Global Warming of 1.5 ºC” https://www.ipcc.ch/sr15/  [dostęp: 2021-09-14]

[3] Rozporządzenie w sprawie wspólnego wysiłku redukcyjnego (ang. Effort Sharing Regulation, ESR) https://ec.europa.eu/clima/policies/effort/regulation_en#tab-0-0  [dostęp: 2021-09-14]

[4] Holocen, dawna nazwa aluwium, to najmłodsza, trwająca współcześnie, epoka geologiczna czwartorzędu, obejmująca polodowcowy, współczesny etap historii Ziemi. Jako jej początek przyjmuje się rok 11 700 b2k (lub 11 650 BP; data radiowęglowa – 10,2 14 C tys. lat BP). Epoka ta rozpoczęła się z końcem ostatniego zlodowacenia plejstoceńskiego, a dokładnie – z końcem zimnej fazy młodszego dryasu (późny glacjał).
Klimat holocenu cechuje się względną łagodnością i stabilnością (klimat interglacjalny) – zmiany średniej temperatury rocznej w tym czasie sięgają około 1–2 st. C w średnich szerokościach geograficznych.
Źródło: https://encyklopedia.pwn.pl/ oraz https://pl.wikipedia.org/wiki/Holocen [dostęp: 2021-09-14]

[5] Porozumienie Paryskie https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/PDF/?uri=CELEX:22016A1019(01)&from=PL  [dostęp: 2021-09-14]

Podziel się:

Napisz komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *