Przygotuj się na podatek od plastiku

Od 1 stycznia 2021 r. Decyzją Rady UE nr 2020/2053 z 14 grudnia 2020 r.[1] kraje członkowskie Unii Europejskiej zobowiązane będą ponosić opłatę za niepoddawane recyklingowi opakowania z tworzyw sztucznych tzw. Plastix Tax (a właściwie Plastic Levy). Podatek od plastiku to jeden z nowych podatków (obok granicznej opłaty węglowej i podatku cyfrowego), który obok reformy zasobów własnych Unii Europejskie ma stanowić źródło finansowania budżetu Wieloletnich Ram Finansowych i Funduszu Odbudowy po pandemii koronawirusa (tzw. Next Generation EU).

Opłata od nieprzetworzonego plastiku ma mieć charakter retroaktywny, czyli nawet jeśli poszczególne kraje członkowskie będą zwlekać z przyjęciem unijnej Decyzji, to z chwilą, gdy to nastąpi, opłata naliczy się automatycznie od początku 2021 r. i będzie wynosić 800 euro za każdą tonę opakowań z tworzyw sztucznych wytworzonych i niepoddanych recyklingowi. Spodziewane wpływy do budżetu UE z tego tytułu mają wynosić nawet 3 mld euro rocznie.

Polska, niestety, jest bardzo wysoko na niechlubnej liście państw, które bardzo źle radzą sobie z przetwarzaniem plastiku. Poziom recyklingu odpadów opakowaniowych z tworzyw sztucznych w Polsce według danych GUS wynosi zaledwie 33,8 proc., tymczasem, zgodnie z unijnymi przepisami do 2025 roku powinniśmy odzyskiwać 54 proc. Mimo że z roku na rok udział procentowy odzysku plastiku zwiększa się, nadal większość takich odpadów trafia na składowiska bądź do spalarni. Na ten moment Polska byłaby piątym największym płatnikiem podatku od nieprzetworzonego plastiku w UE i corocznie płaciłaby tzw. podatek od plastiku w wysokości nawet 430 mln euro. Tymczasem Polsce przyznano ryczałtową zniżkę w wysokości 117 mln euro – o tyle nasz kraj będzie mógł pomniejszyć należny podatek, zaś wszystko ponad tę kwotę trafi do unijnego budżetu. Decyzję o redystrybucji tej opłaty poprzez krajowe systemy Rozszerzonej Odpowiedzialności Producentów regulacja unijna pozostawia w gestii krajów członkowskich zakładając, że wykorzystają one ten mechanizm jako „zachętę do zmniejszenia zużycia jednorazowych produktów z tworzyw sztucznych oraz promowania recyklingu i gospodarki o obiegu zamkniętym”.

Podatek jako impuls do zmian w postawach producentów i konsumentów

Obecna polityka Unii Europejskiej ma skłonić producentów opakowań z tworzyw sztucznych do wzięcia większej odpowiedzialności za swoje produkty. W zależności od ich właściwości, a konkretnie możliwości przetworzenia i zawartości niebezpiecznych substancji, będą oni ponosili zróżnicowane opłaty recyklingowe. Im opakowanie będzie mniej przyjazne dla środowiska, tym obciążenie producenta, który je wytworzył, będzie wyższe. Za najbardziej problematyczne opakowania uchodzą obecnie takie, które zostały źle zaprojektowane, co utrudnia ich właściwą klasyfikację podczas sortowania, jak również wykonane z różnych materiałów, przez co trudno je zarówno właściwie posegregować, jak i podzielić potem na różne frakcje (np. pokryte aluminium torebki na przekąski). Unijny podatek od plastiku ma być impulsem do zmian i bardziej ekologicznych postaw wśród producentów opakowań z plastiku. Unijni urzędnicy zakładają, że produkcja z recyklatu będzie dla producentów opakowań źródłem oszczędności – zastosowanie surowców wtórnych pozwoli bowiem na znaczne obniżenie kosztów produkcji.

Wiele firm ma dziś problemy z recyklingiem odpadów opakowaniowych i ciągle zmieniającymi się w tym zakresie przepisami. Dlatego dobrym rozwiązaniem jest nawiązanie współpracy z jedną z Organizacji Odzysku Opakowań. Firmy takie oferują zwykle szeroki wachlarz usług w zakresie ich przetwarzania i utylizacji (ReCycle). Podejmują też działania zapobiegające powstawaniu odpadów (ReDuce), tworzą koncepcje dotyczące ponownego ich wykorzystania (ReUse), zarządzają wszystkimi siedzibami i filiami firmy pod kątem właściwego zagospodarowania „trudnych” odpadów (ReThink).

Taka współpraca może się okazać korzystna tym bardziej, że od lipca 2021 roku kraje członkowskie mają wdrożyć tzw. Dyrektywę Plastikową, wprowadzającą zakaz sprzedaży i używania plastikowych produktów jednorazowego użytku, jak słomki, kubki czy sztućce oraz wyznaczającą nowy trend polegający na tym, aby uszkodzone urządzenia, w których znajdują się elementy z tworzyw sztucznych były naprawiane, a butelki czy puszki trafiały do skupu, były myte i ponownie wykorzystywane.

Z powodu „zielonych” regulacji więcej zapłacą firmy i konsumenci

Wprawdzie unijne regulacje zakładają, że pieniądze z Plastic Tax będą trafiały do budżetu Unii, prosto z budżetów państw członkowskich, jednak w praktyce oznacza to, że będą pochodziły od przedsiębiorców oraz… konsumentów. W branży pojawiają się opinie, że Dyrektywa unijna wymusi przymocowanie korków do butelek od napojów, a zmiana linii produkcyjnych kosztuje. Wzrost kosztów wywoła również planowane połączenie pliku kontrolnego (JPK) z ewidencją odpadową prowadzoną w elektronicznej bazie danych o odpadach (BDO). To obciąży firmy przetwarzające plastik, które z pewnością nie będą chciały płacić z własnej kieszeni. Zażądają więcej pieniędzy od firm wprowadzających opakowania na rynek, a te przerzucą ostateczny koszt na konsumenta, który prawdopodobnie dzięki temu zyska możliwość świadomego wyboru między opakowaniami, których nie da się poddać recyklingowi, a nadającymi się do ponownego wykorzystania.

Do planów Unii Europejskiej odniósł się Polski Związek Przetwórców Tworzyw Sztucznych (zwany dalej: PZPTS), który uważa, że podatek od plastiku dyskryminuje kraje o niższym poziomie recyklingu, w tym Polskę. Według PZPTS wystarczająco dużym wyzwaniem dla branży są dyrektywy unijne, zobowiązujące kraje członkowskie do wprowadzenia do 2030 roku wyłącznie opakowań, które po wykorzystaniu będzie można poddać recyklingowi. Związek stoi na stanowisku, że kolejna restrykcja zaowocuje wprowadzeniem na rynek innych opakowań, które wprawdzie będzie można przetworzyć, ale które będą też miały wyższy ślad środowiskowy niż tworzywa sztuczne. W efekcie spowoduje to efekt odwrotny od zamierzonego. PZPTS szacuje, że wprowadzenie Plastic Tax spowoduje wzrost cen opakowań z tworzyw sztucznych od 30 proc. do nawet 100 proc. co z pewnością producenci będą starali się, przynajmniej w początkowej fazie obowiązywania nowych przepisów, przerzucić na konsumentów.

PZPTS proponuje utworzenie rejestru opakowań służących higienie i zabezpieczających żywność, które będą wyłączone z Plastic Tax. Podobnie zresztą jak torby na zakupy, od których pobierana jest już wysoka opłata recyklingowa. Postuluje też wprowadzenie okresów przejściowych dla wdrożenia regulacji wynikających z Decyzji Rady UE nr 2020/2053, aby przedsiębiorcy mogli dostosować się do nowych wymogów.

Stowarzyszenie „Polski Recykling” proponuje, aby udział w podatku od plastiku miały firmy wprowadzające produkty i opakowania z tworzyw sztucznych, które nie pochodzą z recyklingu. Już w marcu 2020 roku recyklerzy tworzyw wyszli z propozycją wprowadzenia obligatoryjnego użycia recyklatów w nowych produktach z tworzyw sztucznych, w co najmniej 30 proc. przez wszystkich producentów, z wyłączeniem branży medycznej oraz opakowań bezpośredniego kontaktu z żywnością. To nowy kierunek w naszym kraju – obecnie niewiele firm uwzględnia w projektowaniu produktów ekologiczne rozwiązania takie jak na przykład wykorzystanie recyklatów PCR (post consumer recycled). Niewykonanie tego obowiązku wiązałoby się z poniesieniem opłaty w wysokości tożsamej do opłaty wynikającej z przepisów unijnych (tj. 0,80 € za każdy kilogram plastiku).

Biorąc pod uwagę szerokie zastosowanie tworzyw sztucznych i mnogość produktów z niego pochodzących, przedstawiciele Stowarzyszenia „Polski Recykling” opracowują katalog produktów, które mogą pochodzić z recyklingu będący zbiorem dobrych praktyk w zakresie przetwórstwa tworzyw sztucznych, który będzie przekazany do Ministerstwa Klimatu. Niektóre produkty takie jak: worki na śmieci, folie budowlane, plandeki malarskie, worki na nawozy, worki na węgiel, beczki, kegi, rury osłonowe, szczotki do zamiatania, doniczki na kwiaty czy kontenery na odpady już obecnie można z powodzeniem wykorzystywać od 95 do 100 proc. z recyklatów, otrzymując produkty, które w żaden sposób nie odbiegają od produktów z surowców pierwotnych.

Mimo że podatek od plastiku budzi sporo kontrowersji, wielu ekspertów jest zdania, że nowe przepisy, wyglądające na pierwszy rzut oka na restrykcyjne, mogą w dłuższej perspektywie okazać się korzystne dla wszystkich uczestników rynku, wyeliminować z obiegu „brudny” plastik i podnieść świadomość ekologiczną. Zanim uznamy wprowadzenie nowej opłaty za sukces w walce z nadmiarem opakowań z trudnego w utylizacji plastiku warto poczekać na przepisy wykonawcze w polskim prawie.


[1] DECYZJA RADY (UE, Euratom) 2020/2053 z dnia 14 grudnia 2020 r w sprawie systemu zasobów własnych Unii Europejskiej oraz uchylająca decyzję 2014/335/UE, Euratom

https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/PDF/?uri=CELEX:32020D2053&from=EN

Podziel się:

Napisz komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *